Centonista Centon 64024780b7e1

Szubienica inaczej, towarzystwo a raczej
glinę z której dopiero z areny.
Zapełniły się tłumem, nieznajoma i z szumem.
Ufa jeszcze musimy Heleny.

Rozmawiając powtykał, po kolei dotykał
w którą oczy zaczęła poruszać.
Czuwający w stanicach, niewinnością na licach
jego szukać odzieży osuszać.

Zaledwieśmy przebyli, adlerowie wrócili
bronić zawsze do trudnych imprezów.
Niejakiego Linusa, olbrzymiego sługusa.
Pierwszy żeby nie spotkać Jangwezów.

O utworze

Autor: Centonista (wszyscy autorzy).
Zobacz nowy wiersz tego autora, albo nowy wiersz dowolnego autora.

Podziel się wierszem!


albo użyj linku: