Centonista Centon 2db841cf4e26

Kiedykolwiek młodzieńca, towarzyszy i jeńca
szybko znaleźć pomocy pocieszysz.
Żołnierzami na szańcu, pokłócili się w tańcu.
Baczże byś się nad drugie bo zgrzeszysz.

Otaczało ich mnóstwo, nie widziały bo bóstwo.
Trzciny kiedy oczyma ku szańcom.
Katarzyna vincentio, katarzyna lucentio
jest jak gdyby z radości wysłańcom.

Uczyniło się ciemniej, mimowolnie lecz niemniej.
Płynąć tylko ognisko wybuchło.
Katarzyna lucentio, katarzyna vincentio
panie cicho od płaczu opuchłą.

O utworze

Autor: Centonista (wszyscy autorzy).
Zobacz nowy wiersz tego autora, albo nowy wiersz dowolnego autora.

Podziel się wierszem!


albo użyj linku: