Centonista Centon 226f6b99a39c

Zapomnieć ale nicht, podobnież ja odnajdę.
Ostatnich były dycht, wieczorem ale zajdę.
Podkowy tysiąc ust rycerza sam fatalizm.
Karolu panie Just, uczynić ów dualizm.

Kwirytów który znał dotychczas jakby zieleń
czerwony później spał zupełnie czemu jeleń
wspaniały cały cyrk a za nim jego hojność.
Ucichły znowu dirk, ostatnią twą spokojność.

Siadały one dlań miłości śpiewać zieleń
czerwony który nań zupełnie czemu jeleń.
Początku ani lamp błysnęły tu dosłownie.
Wejrzenie mówił Tamb', wybieraj więc gwałtownie.

O utworze

Autor: Centonista (wszyscy autorzy).
Zobacz nowy wiersz tego autora, albo nowy wiersz dowolnego autora.

Podziel się wierszem!


albo użyj linku: