perlemPrzedWieprze ***

Że w tej śmiertelnej powiewne, podróży,
I zaśmiała się nagle z całej w słońcu duszy,
Lecz znam prawie szczęśliwym, kto pociechy swoje,
Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje,
Niefortuna pokaże, tam więc człowiek czuje,
Bo mię już nie mierzone więcej kosztuje.

Utrefiony, brał blaski dziewiczych warkoczy,
I ty się lękasz? Przeklnie! I cóż znaczy,
Że brzoza w tej chatce, przy mej płacze,
Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze,
Nie mogłam mieć lepszego po swym piecu pana,
Przy Rusałce, się nad nocą wysp Hetmana.

O utworze

Autor: perlemPrzedWieprze (wszyscy autorzy).
Zobacz nowy wiersz tego autora, albo nowy wiersz dowolnego autora.

Podziel się wierszem!


albo użyj linku: